Klementyna Suchanow:
„Nie mamy policji, nie mamy kontrywywiadu, więziennictwa. Mamy gołe ręce, głowę, śmiech i od miesiąca biuro na Wiejskiej. W tej sytuacji najlepiej sięgnąć po sprawdzoną metodę sportową: jesteś słabszy, wykorzystuj siłę przeciwnika. A nasz przeciwnik podkłada się doskonale. Kiedy pokazują swoją brutalną twarz, to nas wzmacnia, bo ludzie jednoczą się przeciwko władzy stosującej wobec obywateli przemoc. Trochę mnie to śmieszy, bo Kaczyński poniekąd robi za nas robotę. Zarządziłyśmy mu lockdown, to otoczył się policją i zrobił sam sobie „zostań w domu”. Zarządziłyśmy blokadę Sejmu – zrobił samoblokadę. Rozumiem, że jak powiemy o strajku, to on sam zabroni ludziom iść do roboty. A jakaś dziwna legenda głosi, że to świetny strateg. Chyba nie walk ulicznych.”
Marta Lempart:
„Nas już wzmacnia każdy scenariusz. Gdyby wrzucili projekt zakazu Dudy czy projekt Ziobry pod obrady sejmowe, to mieliby potężne protesty. Gdy nie robią tego ze strachu, to też nas umacnia, bo pokazuje, że mamy wpływ na to, co władza robi.”
Agnieszka Czerederecka:
„Jesteśmy przygotowane na to, że ludzi raz będzie mniej, a raz więcej na naszych protestach. Toczy się przecież normalne życie. Ale to, co wydarzyło się w głowach Polaków przez ostatni miesiąc, jest nie do odebrania.”