Laureatkami nagrody „Człowiek Roku”, Gazeta Wyborcza w kategorii Prawa Człowieka zostały organizatorki czarnych protestów w ramach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet 3.10.2016! W naszym i Waszym imieniu nagrodę odebrały: Magdalena Gałkiewicz – współorganizatorka protestu w Łodzi, Agnieszka Czerederecka – współorganizatorka protestu w Warszawie, Klementyna Suchanow – koordynatorka Międzynarodowego Strajku Kobiet i Marta Lempart – inicjatorka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet!
Gratulujemy! Wam i sobie
#StrajkKobiet #StrajkWszystkich

18557072_1918225098203479_4424275865538858800_n

CO JEST W POLSCE DO ZROBIENIA? Na to pytanie odpowiadają zwycięzcy i zwyciężczynie plebiscytu „Człowiek Roku”. Jako organizatorki oddolnych, bezpartyjnych protestów 3.10.2016, które powstrzymały PiS przed wprowadzeniem w Polsce calkowitego zakazu aborcji, zdobyłyśmy nagrodę w kategorii Prawa Człowieka!

Marta Lempart:
„Zakładam, że mówimy o Polsce po PiS. Bo jeśli nie, to do zrobienia jest pozbycie się rządów PiS.
A w Polsce po PiS?
Po pierwsze, świeckie państwo. Już czas. Nie „przyjazny rozdział”, nie przerażone jęki polityków opozycji bojących się tematu jak ognia. My się już niczego nie boimy – nawet księży szczujących owieczki na nas, czyli „wściekłe macice”. I nie spoczniemy, dopóki nie powstanie niezależna komisja ds. zbadania zbrodni Kościoła w Polsce, zarówno samych przypadków molestowania seksualnego dzieci, jak i wspierania i chronienia gwałcicieli przez hierarchię kościelną. Koniec z lekarzami, którzy zamiast medycyny praktykują religię – precz z tzw. klauzulą sumienia. Dość dręczenia dzieci religią w szkołach i przedszkolach, dość dyskryminacji ludzi niewierzących lub o wyznaniu innym niż katolickie. Dość pompowania publicznych pieniędzy w jakiejkolwiek formie w instytucje i przedsięwzięcia kościelne.

Po drugie, prawa kobiet i innych grup narażonych na wykluczenie i wykluczonych. Stan, w którym prawa mniejszości podlegają ochronie, tylko jeśli większość łaskawie się na to zgodzi, jest kompletnym absurdem. Układ, w którym politycy przehandlowali z biskupami prawa kobiet, nie jest żadnym „kompromisem”. Sytuacja, w której nie mogę się ożenić z moją narzeczoną, bo moje państwo mi tego zabrania, nie jest standardem państwa cywilizowanego. System edukacji, z którego wyrzuca się dzieci z niepełnosprawnościami, to nie system edukacji, tylko izolacji. Twierdzenia (i polityka oparta na nich), że osoby niezamożne są same sobie winne, że ubóstwo to kwestia niewłaściwych życiowych wyborów, że problem umów śmieciowych nie istnieje, są nieprawdziwe, pogardliwe i podłe. Przyzwolenie na przemoc wobec kobiet i przemoc domową ze strony najwyższych instytucji państwowych, radosny rechot Adamków i Wojewódzkich w temacie bicia żon, Piasecki i inni damscy bokserzy opowiadający w mediach, że ofiary przemocy są same sobie winne – to się musi skończyć.

Po trzecie, dobrze by było, i to już teraz, żeby tzw. klasa polityczna przestała nas traktować jak stado baranów. „Jest to temat, który warto poddać szczegółowej debacie…” – to nikogo już nie przekonuje! „Jesteśmy otwarci na rozmowy…” – jakie rozmowy? Lista postulatów strajku kobiet jest dostępna od 8 marca tego roku, a my szykujemy właśnie projekt #OpozycjoDoRoboty.
Osobny temat to politycy i polityczki, którzy usiłują na sukcesie naszego masowego zrywu 3 października 2016 r. zbić kapitał polityczny – od nich słyszymy o „wspólnej sprawie” i o tym, że „nieważne, kto…”.
Dla drobnej, dzielnej dziewczyny ze Zgorzelca, samotnej matki, której w połowie protestu wysiadła szczekaczka, a ona dalej stała na kamieniu i krzyczała do ludzi, w tym do dyżurnych ONR-owców, że ona się nie zgadza, to jest ważne. Bo to ona tam stoi i krzyczy. Ona jest tym dumnym i wściekłym społeczeństwem obywatelskim.”

UdostępnijShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone